Telewizja Hesji nagrywała dziś w Heppenheim program „Pojedynek w kuchni”. Trzy panie ze Związku Kobiet Wiejskich przeciwko trzem członkom męskiego chóru „Harmonia”.
No i bardzo dobrze: kochani mężowie i kochankowie, bracia i synowie, im lepiej wy gotujecie, tym lepiej nam się żyje!
A w mieście znów wspólny temat ożywia kontakty socjalne i jednoczy ludzi w kolejkach i poczekalniach.
Małe miasto ma ten plus, że wszyscy (no …prawie) się znają.
Plac na starówce, przed Katedrą Sankt Peter zapełnił się publicznością, chociaż chmury nie zapowiadały nic dobrego. Obawy się potwierdziły, na czas trzeba było szukać dobrego suchego miejsca, przed wejściem do kościoła (super widok, bo ze schodów), ja zdecydowałam się najpierw na zadaszony punkt sprzedaży szampana, a potem też pod kościół, inni na bufet z ciastem i kawa, a ci którzy nie chcieli stracić swoich miejsc siedzących, schronili się pod parasolki. Ale mieszkańcy Heppenheimu są ciekawi, wytrwali i nie z cukru – trochę deszczu nas nie zniechęca. W nagrodę zaświeciło słońce.
W dwóch zespołach gotowane było ulubione jedzenie naszego burmistrza (chociaż samego burmistrza nie oczekiwano, bo ważny człowiek ma ważne terminy…): rumsztyk, smażone ziemniaki i brokuły z kalafiorem. Z czasem zaczął się rozchodzić po placu smakowity zapach smażonego mięsa.
Ciekawe było przyglądać się, jak nagrywany jest taki program. A jeszcze ciekawiej zobaczyć go później w TV, gdzie wszystko wydaje się perfekcyjnie dograne…
Radna miejska i gastronom z pobliskiej restauracji przejęli funkcje jurorów i zadanie najedzenia się.
Wygrał zespół męski, a stratne kobitki musiały zmywać naczynia po gotowaniu.
[flv width=480 height=290 volume=50]http://hepprumer.de/mediahp/2008/07/kochduell/kochduell.flv[/flv]
Wycinki z programu HR3 „Maintower”.
No i bardzo dobrze: kochani mężowie i kochankowie, bracia i synowie, im lepiej wy gotujecie, tym lepiej nam się żyje!
A w mieście znów wspólny temat ożywia kontakty socjalne i jednoczy ludzi w kolejkach i poczekalniach.