Corocznie, w pierwszy weekend w sierpniu, odbywa się w mieście (29.07- 2.08) wspólny odpust parafii kat. Sankt Peter i ewangelickiej Heilig Geist. Sankt Peter był święcony w sierpniu 1904, a Heilig Geist w sierpniu 1888. Stąd powstała tradycja wspólnych obchodów, wraz z ekumeniczną mszą i agapą.
Dla mieszkańców jest to okazja do zabawy, w niepowtarzalnej atmosferze pod plantanami. Pierwszą beczkę piwa nabił w piątek osobiście ksiądz kat. Herd i jej zawartość rozeszła się darmo po pierwszych gościach.
Cztery dni imprezy na 10 000 m², 10 grup muzycznych gra 32 godziny (dla każdego coś), stragany z żarciem i napojami (bez Alkopopów!).
Wczoraj poszliśmy, przedefilowaliśmy w te i we wte, najpierw trzeba się zorientować, kto jest, gdzie i co grają, co zjemy, gdzie najlepiej usiąść (albo gdzie się trafi miejsce).
No i z franta podeszły nam miejsca w pierwszym rzędzie. Rozsiedliśmy się, z widokiem na całą ulicę, w zasięgu muzyki, z Caipirinhą i piwkiem i oddaliśmy się przyjemności podglądania ludzi:
– starzy ludzie, którzy z laską i przyjemnością powoli sobie spacerowali
– młode panie (nie tylko) z kategorii hura-zmieściłam-się-w-wielkość-38! Nawet udało nam się „podkraść” kilka zdjęć, ale wierzcie mi – nie chcecie ich oglądać…
– pary z zadziwiająco podobnym wyrazem twarzy oraz takie, które może jeszcze się kiedyś dotrą
– rodziny z dziećmi i dziadkami
– młodzież i kliki
– małe dziewczynki, które na dziś umawiały die z chłopakiem od huśtawki, bo tak fajnie rozpędza łódkę
– typy i nie-typy
– no i oczywiscie tacy jak my… perfekcyjni i bezbłędni!
Życzymy miłej zabawy. Jeszcze dziś i jutro.

