Sniadanie z sercem

przez | 14/08/2010

Dziś, po raz drugi (było już 2009) zostało w mieście, na deptaku zorganizowane wielkie wspólne śniadanie. Była to znów część kilkuletniej akcji „Heppenheim w kolorach”, która ma na celu uatrakcyjnienie centrum miasta.
Na całej długości deptaka (naszej ulicy handlowej, która nie jest bardzo daleka, ale paręset metrów starczy) zostały ustawione stoły i nakryte wszystkim, co czyni miłe śniadanie.
Poszliśmy już na czas, nie na jedzenie, bo biletów nie kupiliśmy, ale po prostu na sobotni spacer, popatrzeć, zakupić parę drobiazgów i wypić może gdzieś kawę. No i trochę z ciekawości.
Ulica zapełniała się, uczestnicy – młodzi, starzy, rodziny, grupki – zajmowali swoje miejsca, przechodnie tu i tam się zatrzymali, odkryli znajomych, krótkie rozmowy. My odkryliśmy wolny stolik w kawiarni, w „pierwszym rzędzie” i z widokiem na stół i przechodniów, przy cappuccino, delektowaliśmy ożywienie małego miasteczka i jednocześnie spokój i odpoczynek wolnego dnia.
Pogoda, jak przez organizatorów zamówiona! słońce i niebieskie niebo, ludzie zadowoleni – czyli pełny sukces!

W czasie imprezy były robione znów zdjęcia mieszkańców, do innego towarzyszącego projektu. Z 7500 twarzy powstanie plakat herbu miasta.
Kilkakrotnie już braliśmy udział w foto-akcji, kto wie, może które z nas będzie potem pazurem lwa. Akcja „Heppenheim w kolorach” ma różne motta, kolory i odpowiednie koszulki. Najpierw był niebieski i „Ja jestem z Heppenheim”, potem czerwony „Ja jestem z Heppenheim. A ty?”. W tym roku mamy „My jesteśmy z Heppenheim” na żółto.
Te koszulki zabieramy zawsze na nasze urlopy i robimy sobie pamiątkowe zdjęcia.

Tyrol 2008Azory 2009Tyrol 2009St.Peter-Ording 2010

Dopis 16.08.10
– we wspólnym śniadaniu wzięło udział 610 osób (2009 było 400).
– zaserwowano 1600 bułek i 1600 kaw, oraz 180 pater z wędlinami
– jedzenie zostało zafundowane przez miejscowych rzeźników, piekarzy, winiarzy (szampan) i Langnese (lody).
– dwóch kandydatów na następne wybory burmistrzowskie pomagało w obsłudze gości.