Dom nad dachami.

przez | 19/10/2008

Jeszcze jedno wspomnienie jubileuszowe (150 lat gazety lokalnej).
W 1997 był na pograniczu starówki budowany nowy hotel Ramada. Kilka starych domów, z pruskim murem, przy ulicy Kleine Bach krzyżowało plany architektów, głównie przy realizacji podziemnego garażu. Dom nr 14 pochodzi z 1430 roku i jest najstarszym domem w Heppenheim. Urząd Ochrony Zabytków i architekci znaleźli wyjście. Domy 14 i 16 zostały rozebrane, składowane i po budowie hotelu oryginalnie zrekonstruowane i nieco przesunięte, odbudowane.
Inny los przeżył dom nr 12. Został translokalizowany – rozebrany do samego obelkowania pruskiego muru i przy pomocy specjalnego dźwigu podniesiony w całości do góry i przeniesiony  50 metrów dalej. Pamiętam tę akcję, specjalnie pojechałam do miasta, przecież niecodziennie się widzi domy w powietrzu. Dużo nas było, ciekawskich.
Pamiętam jak powoli napinały się liny, drewno stękało i skrzypiało, jak zaczęła się cala konstrukcja centymetr po centymetrze podnosić. Napięcie rosło. I nagle zrobił się niepokój, akcję wstrzymano. Dom postawiono spowrotem. Okazało się, że dźwig był za mało obciążony.  Trzeba było sprowadzić jeszcze kilka specjalnych betonowych płyt. Akcja została przesunięta o kilka dni. Ale tym razem funkcjonowało.  Widzieliśmy dom nr 12 wysoko nad naszymi głowami. Zdjęcie z książki: Architektur-Forum HeppenheimZostał od góry wstawiony  na wolny plac miedzy domami, niewiele większy od niego. Na  prowizorycznej betonowej podstawie, stal sobie prawie rok i czekał cierpliwie na podróż powrotną.
Po zakończeniu prac ziemnych przy hotelu, akcja transportu się powtórzyła.  Dom nr 12, oryginalnie odbudowany, jest częścią hotelu, w jego murach był wiele lat hotelowy bar koktajlowy. Dziś hotel nazywa się „Park in” i okna baru są zawieszone i ciemne. Może szykuje się coś nowego…

Kiedy przechodzimy obok hotelu i tych domów, nie myślimy już o tych wydarzeniach. Po prostu są i stoją. Ale, kiedy z gośćmi spacerujemy po starówce, to Kleine Bach i jej domy należą oczywiście do programu, łącznie z obejrzeniem podwórka, gdzie dom nr 12 stał w oczekiwaniu na swoje odrodzenie.