W uzupełnieniu ostatniego postu, znaleźliśmy dziś w gazecie (Starkenburger Echo) piękne zdjęcie. Pan Rocco z Ampulii (Włochy), żyjący tu ponad 40 lat obsadził swój ogród wspomnieniami ojczystych terenów – drzewa oliwne, migdałowce, figi.
Najbardziej egzotyczne jednak sa dwa drzewa kaki (szaron). Przejechałam dziś tą ulicą, w nadziei, że drzewa rosną widoczne od ulicy, ale niestety wróciłam rozczarowana, pewnie stoją za domem. Owoce kaki dojrzewają w zimnie, więc mają teraz najlepsze warunki. W mrozie tracą swój cierpki smak. W handlu są tylko owoce wcześnie zebrane, niedojrzałe, żeby uzyskać maksymalny aromat, należy je trzymać w lodówce.
Sąsiedzi pana Rocca się cieszą, bo na pewno dostaną parę owoców. Tyle, co ich na tych drzewach rośnie, żadna rodzina sama nie przeje.
Podsumowując – w Heppenheim rosną: figi, kiwi, brzoskwinie, migdały, bananowce (niestety banany nie mogą dojrzeć, bo za krótko jest ciepło), bambus, wiele drzew egzotycznych (np. palmy, araukarie), no i nowe – kaki.
Brakuje jeszcze tylko szumu morza, piasku i 365 dni słońca. Pracujemy nad tym.