Idzie, idzie! Wiosna!
Jak każdego roku, niezawodnie. Mimo, że nas tak zima i śnieg męczyły, to jednak cierpliwość została nagrodzona. Może jeszcze przyjdzie zimny dzień, ale to już nam niestraszne. Bergstrasse się barwi i natura ożywa. I my też!
Wczoraj pracowałam pierwszy raz w ogródku, ścięłam dwie róże pnące i tu i tam garnęłam trochę po-jesiennych resztek. Godzina szybko minęła.
Dziś dokończyłam dzieła, trzecia róża przycięta. Ptaki śpiewały, słońce przyświecało mi przy 12 stopniach.
W nagrodę za pracowitość i dobry humor, dostałam parę „własnych” kwiatków.
A w mieście barwią się całe trawniki i ogrody – jak tu, na placu przed biblioteką.



