Archiwum kategorii: Sebastian Vettel

Vettelówna

No i mamy nowość wyścigową. Suuuuuummmmm, bruuuuummmmmm, w zawrotnym tempie Formuły 1, stał się Sebastian Vettel w niedzielę 12.01.14 tatą małej córeczki. Co za niespodzianka, wiadomość o ciąży poszła w mediach dopiero w grudniu. Długo trzymali w tajemnicy i nic nie zdradzili, w którym miesiącu. Stąd dziś wielkie zdziwienie na wiadomość o narodzinach. Nawet w… Dowiedz się więcej »

Willa Kappeleck

Sebastian Vettel nie mieszka już w Heppenheim. Żyje w Szwajcarii. Niektórym się to nie podoba – podobno, żeby zaoszczędzić podatki. Ja mówię: że dlatego, iż chce spokojnie żyć. Co do podatków, to nie robi nic nielegalnego, tylko to, na co mu pozwala niemieckie prawo. Gdybyśmy my mieli tyle milionów, co on, to też byśmy może… Dowiedz się więcej »

Public viewing – Sebastian Vettel

Od kiedy Sebastian Vettel jeździ w Formule 1 i wygrywa, mamy w Heppenheim pierwszy oficjalny Fanclub Sebatiana. Do organizatorów należy salon Audi i Volkswagena Goss – gdzie odbywały się dotąd wielokrotnie Public viewing. Część warsztatu – lakierownia tzw „Lacktempel” służyła za lokal dla setek widzów, reszta oglądała wyścig na ekranie na zewnątrz. Była to popularna… Dowiedz się więcej »

Monte Carlo

Kolejny wyścig Formuły 1. Kolejna wygrana Sebastiana. Kolejna radość w mieście. Super! Sebastian otrzymał gratulacje i buźkę od przyszłej księżniczki Monaco i męski uścisk dłoni od księcia Alberta. Dla innych może nic specjalnego. Ale dla nas ciekawe tło, bo Albert i Sebastian mają te same geograficzne korzenie. Prababcia Alberta pochodziła z Heppenheim. Nawet gościliśmy (no…… Dowiedz się więcej »

Ringdingding

Nie piszemy, bo jesteśmy na innych frontach zajęci. Ale to nie znaczy, że Heppenheim śpi. Była coroczna wędrówka pierwszomajowa po winnicach, pogoda dopisała i ściągnęła na szlak – o ile się nie mylę – 30 tysięcy ludzi z całej okolicy. Była B-3 bez samochodów = cała przelotowa ulica B3 zapełniła się tysiącami uczestników, pieszo, na… Dowiedz się więcej »

Vettelmania w Vettelheim

Byliśmy, widzieliśmy, słyszeliśmy, śmialiśmy się. Była super impreza. Na plac przybyły masy ludzi, nawet specjalne pociągi dojechały. Gazeta pisała o 10 000 uczestników, TV o 25 000 – ale to jest bez znaczenia, kto tam był wie, że było pełno i niesamowicie. Inni oglądali transmisje life w telewizji. Sebastian podjechał nawet 10 minut wcześniej i… Dowiedz się więcej »