Jak już pisałam, nastąpiła w mieście ważna przeprowadzka. Posąg Martina Bubera został przeniesiony sprzed historycznej Sparkassy i stoi teraz przed jego domem. Tak lepiej pasuje do historii miasta i turyści idący na starówkę częściej tędy przechodzą niż poprzednią ulicą.
Nawet są już propozycje, żeby nazwać ten małż plac Placem Martina Bubera. No, też ładnie.
Na razie Martin stoi ogrodzony, bo nie jest jeszcze przycementowany. A później na pewno dostanie parę kwiatków obok.
Mnie krążą trochę myśli, czy nowe miejsce nie jest za blisko toalety publicznej i kawalarze nie uczynią z Martina dziadka klozetowego.
Przy historycznej Starej Sparkasie stoją teraz dwaj założyciele tego banku, pan Schunk i pan Pirsch i dyskutują o statutach założenia z 1830 roku.
I tak każdy znalazł swoje miejsce i mieszkańcy są zadowoleni.


Dziś w Starkenburger Echo:
– mieszkańcy jednak nie są zadowoleni z miejsca, bo jest za blisko toalet – moje zdanie ju od początku. Miasto nie wyklucza przeniesienia posągu na róg przy samym domu.
– nareszcie postawiono tabliczkę informacyjną o osobie, bo turyści się skarżyli, że nie wiedzą, kto to jest. I słusznie. Tablica powinna być.
– nowa ciekawostka: twórcą posągu (2005 r) jest Polak z Ciechanowa, Marek Zalewski, rzeźbiarz i dyrektor Centrum Sztuki i Kultury.