Starkenburg w płomieniach

przez | 20/06/2009

PlakatDzisiejsza noc była nieco krótka. Około tysiąc mieszkańców dotarło dopiero po północy do swoich sypialni. My też.
Byliśmy wczoraj na imprezie „Starkenburg w płomieniach”. Dzięki temu, że byliśmy na Azorach i pertraktowaliśmy o pogodę, szef sympatycznie dotrzymał słowa i nie popuścił ani kropli deszczu. A wieczór był zależny od suchej pogody!
Długo przed czasem zeszliśmy się w naszym amfiteatrze – z widokiem na zamek, każdy chciał zając sobie dobre miejsce. Zapowiadał się długi wieczór, pięć godzin, więc siedzonka na zimnych, twardych, kamiennych schodach zostały uścielone wszelkimi kocami i poduszkami.
Czekaliśmy na program muzyczny prowadzony przez Franza Lamberta i w nocy na fajerwerki z zamku.
Rozglądając się po publiczności, stwierdziliśmy, że zajęliśmy dolny ranking wiekowy (ale to już coraz częściej się zdarza: 50+).

Impreza była wspaniale udana!!! Długo przed rozpoczęciem umilała nam czekanie miejscowa grupa „Muckefuck”, szlagiery, country, do słuchania i śpiewania.
Franz Lambert, któż go nie zna? w kraju, za granica, na stadionach – chłopak z Heppenheim, wspaniale, lekko i ciekawie prowadził program, godziny szybko zleciały. Własną muzykę na swojej białej Wersi, wzbogacił występami okolicznych muzyków (szkoła muzyczna, podkłady taneczne i baletowe, nawet taniec brzucha) i wspaniałymi gośćmi: saksofonista Pete Tex, wokalistka Jo Ann Pickens, Gerd Freymann na ksylofonie, którzy zaprezentowali nam wysokiej klasy program.
Nie brakowało oczywiście hymnu FIFA – kompozycji Lamberta.  Kto zna film „Cud z Berna” ( MS piłki nożnej Berno 1954)?  Jeden z trzech pozostałych graczy z tej historycznej drużyny – Horst Eckel, stał przed nami! i wspominał z Lambertem, który muzycznie jest mocno związany ze sportem, dawne czasy.
Sebastian Vettel towarzyszył nam tylko z ekranu (jedzie dziś i jutro w Silverstone), ale jego rodzice i rodzeństwo byli.

Program muzyczny zakończony został hymnem niemieckim, we wspólnym wykonaniu: Lambert, Pickens und Tex. Muzyka pełna dynamiki, tysiąc ludzi stoi, wokół nas ciemność, nad nami zamek w zarysach. Imponująca chwila.
Fajerwerk z zamku, nad naszymi głowami, był piękny, ale były już ciekawsze.

nasza czwórkanasza czwórka i wielu innychMuckefuckHorst EckelPete TexJo Ann PickensWieczór w amfiteatrzeGerd FreymannSebastian VettelStarkenburg w płomieniach